Życie, perspektywa, komplement … ;)

Wsiadam do autobusu i przedzieram się przez tłum przy drzwiach. Od zawsze zastanawiam się czemu większość osób tłoczy się przy wyjściu np. jadąc 8 przystanków? Lubią być popychani, ocierani i przepraszani? Ha! Ale nie o tym :mrgreen: .

Tak więc wsiadam i lekko rozglądam się za miejscem siedzącym. Zatrzymuję delikatnie wzrok na poszczególnych osobach i siedzeniach nie widząc tak naprawdę nikogo. Autobus hamuje gwałtownie i spora liczba osób wychodzi. Siadam przy oknie i wyjmuję telefon z torebki, podkręcam dźwięk w MP4 i odcinam się od pozostałych. Czuję jak z lewej strony ktoś się przysiada, jednak zupełnie ignoruję ciepło drugiego człowieka i uśmiecham się do wiadomości. Nagle ktoś delikatnie wyciąga mi słuchawkę z ucha ciągnąc za kabelek. Odwracam głowę i spogląda na mnie urocza twarz młodego mężczyzny, który uśmiecha się od ucha do ucha. Zwątpiłam … „Skąd go znam?” – przeleciało mi przez głowę.

Musiałam mieć baaaardzo zdziwiony wyraz twarzy, ponieważ po samym moim spojrzeniu powiedział: „Cześć, jestem Filip. A Ty jak masz na imię?”. :lol: Oj…. pomyślałam, o co chodzi? :roll: Nadal się uśmiechał i na cały głos dywagował „No, jesteś taka śliczna, że nie mogłem nie zagadać”. Poczułam się speszona zaciekawionymi spojrzeniami innych. Zaczęli rozmawiać, a ja przez kilka sekund miałam wrażenie, że dziwią się równie jak ja. Chłopak na oko miał 25 lat a ja za chwilę, za momencik (no dobrze, za 6 miesięcy :lol: ) skończę 40… „Wiesz, masz cudowne oczy i … jak byśmy tutaj wysiedli to chętnie zaprosiłbym Cię na kawę” – ciągnął nieznajomy. Po jakiejś minucie jego monologu, pod obstrzałem ciekawskich spojrzeń ludzi wokół postanowiłam przemówić. Speszenie mijało, bałagan w głowie lekko się rozjaśniał. Uśmiechnęłam się i … ślicznie odmówiłam :lol: . Ślicznie odmawiałam jeszcze kilka kolejnych przystanków ;-). W końcu dałam swój numer gg pod naporem zaskoczonych ale przyjaznych twarzy pozostałych pasażerów….

Teraz też się uśmiecham – KOMPLEMENT. Tak odebrałam tę przyjemną i zabawną zaczepkę. Fajny, poukładany młody facet (zgadłam! 25 lat :)), który jeszcze kilka razy próbował zaprosić mnie na drinka przez gg. Zastanawiałam się co mnie powstrzymuje. O dziwo nie ludzkie spojrzenia i brak społecznego przyzwolenia. Po prostu był za młody według mnie, mojego jestestwa. I to jedyna jego „wada” :mrgreen: . Prawnik świeżo przed aplikacją, inteligentny, umiał się wypowiedzieć, przystojny … Na długo zapamiętam (o ile nie na zawsze :-D ) ten przejazd 30 min. do domu. Bo Filip sprawił mi wielką przyjemność, bo poprawił mi humor, bo podniósł mnie na duchu, bo … bo udowodnił mi, że jestem inteligentną, niebrzydką kobietą. A tego dnia bardzo tego potrzebowałam. Takiej innej perspektywy samej siebie.

Dziękuję Filipie. Nie wiesz o tym, ale … dzięki! :lol:  

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>