Wróżka zębuszka…

- Ciociu, a czy każdy ma swoją wróżkę zębuszkę? – szept mojego bratanka lekko mnie zdziwił.
- Wróżkę zębuszkę? – lekko w półśnie dopytałam.
- A co? Myślisz, że rodzice wkładają pieniądze?
Usiadłam próbując szybko wymyślić, jak wybrnąć ze zdziwienia.
- Nieeeee – przeciągałam – jestem śpiąca i dlatego mi się miesza. To wróżka wkłada pieniądze.
 
- Tak myślałem….
- I każdy ma swoją, prawda? Przecież ma takie małe skrzydełka …do wszytstkich nie doleci … może kiedyś ją zobaczę?
- Hmmmmm… nie wiem … – westchnęłam.
- Wiesz, chciałbym ją zobaczyć – rozmarzył się.
- Ja też – uśmiechnęłam się w ciemnościach – jakąkolwiek …
 
Cisza świadczyła, że mój bratanek zapadł w sen. Wyobraziłam sobie taką dużą osę o człowieczych kształtach. Lata i wsuwa banknoty i monety pod poduszki :mrgreen:  Mieć taką wróżkę, która jak dotknięcie nadziei wnosi ożywienie i niezwykłość do życia … Mieć taką wróżkę, która rozśmiesza samym swoim widokiem … Mieć taką wróżkę, która spełnia drobne marzenia …
 
Ahhhh mieć znowu osiem lat i być małym dużym. Takim samodzielnym człowieczkiem, który wie jak korzystać z komputera, sam pójdzie na lody i na boisko, ale wieczorem czeka na zębuszkę, bo mleczak uciekł  :-D. Albo chociaż być dorosłym, który zupełnie wiary nie stracił. I może niekoniecznie wierzyć we wróżki … ale mieć nadzieję  :lol:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>