Nie zgadzam się. Zgłaszam protest.

Nie zgadzam się. Tak zwyczajnie, po prostu mówię NIE na każdy przejaw rasizmu, faszyzmu i nacjonalizmu. To złe w zarodku, nie do przyjęcia. Zwłaszcza w kraju, który i dzisiaj walczy z niewłaściwymi określeniami typu „polskie obozy koncentracyjne”. W kraju, w którym bohatersko broniono każdego domu, pędzi ziemi, człowieka. Gdzie faszyzm uznawano za zło największe. Lata walczono z komunizmem i pokojowo odzyskano upragnioną wolność. WOLNOŚĆ to było i jest tak ważne dla Polaków. Dla mnie!

I nagle kolejny rok z rzędu widzę pochód 11 listopada. Idą Panowie z transparentami nawołującymi do nienawiści. Wskazującymi „białą Europę” niebezpiecznie rozszerzając swoje poglądy poza ramy naszego państwa. Wszystkich tych, których nie są po ich stronie nazywają „Żydami”, jakby to był rodzaj inwektywy. Gdzieś pomiędzy hasłami „precz z komuną” dorzucają kilka ciepłych słów o pomyśle Władysława Gomułki, który odesłał wielu Polaków do Izraela. Bo byli wyznania Mojżeszowego … Wierzę, że nie wiedzą kim był Gomułka …

Krzyczą, że muzułmanie będą gwałcić i znieważać polskie kobiety. Słowa trochę się rwą, ponieważ dyszą przerywając na kilka obraźliwych zdań wobec polskich kobiet, które zdecydowały się nie zgadzać z nimi. Panowie z „białej rasy” nie do końca rozumieją, czemu Panie, które siedzą w proteście, nie są zadowolone z kopniaków, uderzeń, razów i splunięć. Przecież oni właśnie POLSKICH kobiet bronią – przed żydokomuną i islamistami gwałcicielami. A to niewdzięczne …  I tak biją, plują, skandują z Bogiem, w imię Boga. Parafrazują słowa Jana Pawła II dopasowując każdy gest, wypowiedź do własnego pola nienawiści. Słowa człowieka, który zwyciężał tolerancją i miłością … Epatują wolnością Polaków zakazując innego myślenia, poglądów i wyglądu. Nienawidzą innych religii zasłaniając się ich brakiem tolerancji zupełnie od nich się niczym nie różniąc. Próbują wmówić, że są dobrymi ludźmi używając jako argumentu pięści. Bo kolor włosów niewłaściwy? Odcień skóry za ciemny? Akcent niezbyt wyraźny? Bo do Kościoła nie idą w niedzielę a odwiedzą inną świątynię? A może po prostu zupa była za słona? …

I tak naprawdę nie wiem co mnie bardziej przeraziło. Marsz „prawdziwych Polaków katolików” czy akceptacja rządzących na to epatowanie nienawiści. To jest jak wielka ironia losu … walczyliśmy z faszyzmem,  komunizmem, niesprawiedliwością po to, by wyhodować swój dorodny, tłuściutki z góry akceptowany NACJONALIZM. I ja się NIE ZGADZAM. Może i „tupię sobie nóżką”, ale zgłaszam protest! Mam nadzieję, że nie sama …

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>