Uchylone …

Bardzo lubię oglądać horrory, fantastykę. Tam, gdzie ktoś boi się ducha i z przerażeniem ucieka w ciemność. Tam, gdzie dzieci widzą umarłych a dorośli zabijają wyuczonymi ciosami zombi. Albo jakiś czarodziej ucieka przed spersonalizowanym złem. Zwykli ludzie spotykają niezwykłe jednostki, które pomimo wielkiego człowieczeństwa nie do końca są typowymi ludźmi. Tak … bardzo to lubię  :mrgreen:  Może dlatego, że nigdy żaden duch i zombi krzywdy mi nie zrobiło? Może dlatego, że jedynie żywi ludzie zabierali mi poczucie bezpieczeństwa, godności, wartości … A może dlatego, że zostało we mnie dużo dziecka, które chciałoby zostać wróżką bądź wielkim magiem? Może …  :lol:
 
I tak sobie oglądam jakieś biegające postacie z innego wymiaru. Dopadają drzwi a ten Dobry Uciekający próbuje je zatrzasnąć. Widzę jak wystają ręce a później już tylko dłonie, palce stworów. Dobry Uciekający pcha z całych sił skrzydło drzwi i prawie udaje mu się zatrzasnąć je za sobą…
 
Ehhhhh … Tak bym chciała zamknąć uchylone drzwi w moim życiu … zbyt wiele ich stoi w rzędach, takich zupełnie niedomkniętych. Gdzieś wyziera strach, kolejne mają poświatę młodzieńczej traumy, następne oświetlają półprzejrzystą postać mojej ostatniej miłości. Mnożą się jak obrazy w gabinecie luster. Dostrzegam nawet te z dzieciństwa, które już stare i skrzypiące nie zostały zatrzaśnięte na zawsze. Gdyby mieć tylko jedne … Jedne jedyne z wieloma strachami, bólem, łzami i żale.m Takie jedne można by pokonać. Tych moich jest dużo, naprawdę dużo. Jak więc zacząć zamykanie tych wszystkich uchylonych skrzydeł? Metodycznie zgodnie z datą? A może od tych najbardziej drażniących, gdzie światło jeszcze najjaśniej przebija przez szczelinę?
 
Dobry Uciekający właśnie odpoczywa. Reszta jego towarzyszy poklepuje go po plecach, ściska. Widzę też czarodzieja, który jakby wiedząc więcej, cieszy się bardziej powściągliwie. Tak … wie więcej. Niestety nie wszystkie drzwi uda się zatrzasnąć. Pozostają też takie wiecznie uchylone a tam możemy dostrzec ręce, dłonie, palce stworów ….  
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>